Skip navigation

Monthly Archives: Listopad 2009

A jeśli komu droga otwarta do nieba to tym co służą Ojczyźnie

Data 11 listopada  związana jest z rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości; w tym dniu powinniśmy wspominać bohaterów zasłużonych Rzeczpospolitej. Ja chciałbym wspomnieć Augusta Emila Fieldorfa – „Nila” oceniając jednocześnie film mu poświęcony. „Generał Nil” ( bo o ten film chodzi) w reżyserii Ryszarda Bugajskiego miał kinową premierę 17 kwietnia br. Jaśnie Wielmożnym krytykom z „Polityki”, „GW”  i  „Przekroju” nie spodobał się. Chyba nie podobał się nie tyle film jako taki a bardziej jego temat. Opowieść o patriocie zniszczonym przez świetlany ustrój. Akcja filmu rozgrywa się w latach 1947 – 1953. Reżyser skupił się więc na ostatnim okresie życia generała.

general-nil

August Emil Fieldorf jest typową postacią pokolenia urodzonego na przełomie XIX i XX w. Patriota chcący w walce odzyskać wolną Polskę wstąpił do Legionów. Potem od listopada 1918 r.  w Wojsku Polskim jako oficer zawodowy. Bronił Ojczyzny przed bolszewikami, walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., później w Armii Krajowej. Od 1942 r. szefował Kedywowi – Kierownictwu Dywersji (elitarnej jednostce AK). To on stał za likwidacją kata Warszawy Franza Kutschery. Od 1944 r. miał tworzyć kadrową organizację NIE (Niepodległość) na bazie , której miała powstać antysowiecka partyzantka.

Aresztowany przez Sowietów pod przybranym nazwiskiem w 1945 r. po 2 latach wrócił z Syberii. Po powrocie nie angażował się w działalność polityczną i wojskową. Pomimo to wzbudzał nienawiść komunistów, którzy zaprzysięgli mu zgubę. Aresztowany, sądzony w fikcyjnym procesie , został zamordowany.

Film Bugajskiego jest cenny dzięki pokazaniu jaka była naprawdę ta powojenna rzeczywistość. Nie było miejsca na popiół i diament bo rządziło g…  i zamęt. Początek PRL to wszechwładza chamstwa, pogardy dla elementarnej kultury i zasad, kpienie ze sprawiedliwości. Komunistyczne elity charakteryzowały się służalczością wobec Sowietów i gangsterskim stylem rządzenia.

„Nil” w filmie przedstawiony został jako człowiek pełen godności, patriota ale nie fanatyk. Nie wierząc w rychły wybuch III wojny światowej nie szukał romantycznej śmierci. Chciał zająć się rodziną. Znaleźć sobie uczciwą pracę i żyć w PRL, ale tak aby skalać honoru, nie popełnić zdrady. Nie pozwolono mu !

Podczas narady szefów UB płk Jacek Różański (Goldberg) mówił, że szefa Kedywu nie można od tak [zastrzelić], trzeba zrobić mu proces. I zrobiono proces łamiąc wszelkie zasady m.in. stawiając nieudokumentowane zarzuty, torturując świadków, zabraniając adwokatowi zadawać pytań. Komuniści na generale Nilu popełnili mord sądowy. Fieldorf będzie kojarzył się nam nie tylko ze wspaniałą walką z okupantem niemieckim, ale i ze zbrodnią sądową aparatczyków PRL.

Film podobał mi się. Olgierd Łukaszewicz w tytułowej roli zagrał genialnie. Najbardziej wstrząsające są ostatnie sceny : wyprowadzanie z celi, założenie pętli na szyję, pochówek po kryjomu. Dramatyzm tych obrazów jest większy kiedy wie się, że winni śmierci generała nie ponieśli kary, a ponadto wiadomo, że miejsce pochówku do tej pory jest nie znane.

Oczywiście są pewne braki. Fieldorf w rzeczywistości powojennej jest legendą jednak w filmie nie pokazano dlaczego. Za mało, stanowczo za mało jest scen z czasów działalności w Kedywie kiedy ta legenda się rodziła. To jedyny mankament filmu. Za to szacunek budzi staranna realizacja , dbałość o każdy scenograficzny szczegół i dobra obsada.

Na zakończenie chce odnotować, że Jacek Rozenek staje się żelaznym odtwórcą szwarccharakterów PRL. W  „Popiełuszce” grał kata księdza, kapitana Piotrowskiego, w „Generale Nilu” wcielił się w osławionego dyrektora Departamentu Śledczego MBP.

Reklamy

Data 7 listopada osobom urodzonym po 1981 r. nic nie mówi, za to starsi pamiętają pewnie katowanie akademiami w szkole na temat Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej. Dla mnie było to strasznie nudne, później dowiedziałem się, że także kłamliwe. To co uczono nas o rewolucji komunistycznej w PRL miało sto procent zawartości kłamstwa w kłamstwie.

Po pierwsze rewolucja październikowa, ale wybuchła w listopadzie, po drugie nie socjalistyczna a bolszewicka. Inne kłamstwo to masowe poparcie w 1917 r. dla Lenina i bolszewików. W tym czasie na rosyjskiej scenie politycznej liczyło się 8 ugrupowań. Największe znaczenie mieli centroprawicowi konstytucyjni demokraci oraz lewicowi socjal-rewolucjoniści. Partia Lenina była marginalna.

Zresztą jej nazwa to kolejny fałsz. Termin bolszewicy pochodzi od słowa bolszoj (większość) jednak po rozpadzie rosyjskiej socjaldemokracji to mniejszość poparła pomysły Lenina. Mimo to rudy prawnik z Symbirska malutką ilość swoich zwolenników zwał większością. Aktem założycielskim tejże rewolucji miał być wystrzał z krążownika „Aurora” i szturm na Pałac Zimowy gdzie rezydował Rząd Tymczasowy.

Do dziś pamiętam film Eisenstiena i ataku na Pałac Zimowy. Te ogromne tłumy uzbrojone w karabiny biegną na bramę wejściową do pałacu (brama liczy sobie około 10 m wysokości), forsują ją i dalej na pałac. Piękny obraz tyle że nieprawdziwy. Nie było szturmu !  Nie było ataku na Pałac Zimowy !!  Nie było przy tym wydarzeniu żadnego korespondenta !

O tym największym oszustwie komunistów dowiedziałem się późno; dzięki książce pt. „Utopia u władzy” autorstwa Michała Hellera i Aleksandra Niekricza. Jak naprawdę przebiegła akcja zdobywania władzy ?  Otóż popularny prawicowy generał Korniłow planował obalenie rządu Kiereńskiego na początku września 1917 r. Premier Kiereński      7 września podjął decyzję o uzbrojeniu bojówek bolszewików (mało znaczących w Rosji ale licznych w Petersburgu) aby mogli pomóc mu w rozprawieniu się z Korniłowem.

Kiereński wygrał lecz rozbroić bolszewików nie dał rady. Po dwóch miesiącach to oni rozpoczęli zamach stanu. Wierne rządowi wojsko znajdowało się poza stolicą, odpierając niemiecką ofensywę. Dlatego bolszewicy bez problemu w nocy z 6 na 7 listopada 1917 r. opanowali strategiczne punkty miasta – centrale telefoniczne, dworce kolejowe, najważniejsze mosty.

Na koniec pozostawili sobie Pałac Zimowy, siedzibę Rządu Tymczasowego (broniony tylko przez batalion kadetów). W jego stronę podążały uzbrojone grupy komunistów. Dopóki kadeci mieli przewagę liczebną rozbrajali i aresztowali ich, jednak tych ostatnich przybywało z godziny na godzinę. W pewnym momencie to oni uzyskali przewagę i to oni z kolei rozbroili i aresztowali kadetów. Tak oto zdobyty został Pałac Zimowy. Natomiast późniejsza scena aresztowania ministrów przypominała zabawę w chowanego, pałac liczy 60 ok komnat.

Warto o tym pamiętać kiedy coraz częściej można usłyszeć głosy usprawiedliwiające komunistów. Co prawda popełnili parę zbrodni, ale do władzy doszli bo mieli masowe poparcie i wprowadzili postępowe reformy.  Otóż nie mieli masowego poparcia, a u władzy utrzymywali się przez sprawne stosowanie terroru. A ten bolszewicki nowy wspaniały świat to ludobójstwo, masowy głód, walka z religią, dzieci donoszące na swych rodziców.

Pamiętajmy o tym gdy idioci zachwalają komunizm.