Skip navigation

 

Powodem nr 1 dla którego zdecydowałem się na tę wycieczkę była możliwość zobaczenia Monte Cassino, cmentarza i klasztoru. Nazwa Cassino wywodzi się od łacińskiego Cassium (Stary Gród) czyli Monte Cassino można tłumaczyć jako Górę Starego Grodu. Monte Cassino do europejskiej kultury weszło w 529 r. kiedy św Benedykt założył zakon, pierwszy na Zachodzie. Do świadomości wszystkich Polaków weszło po bitwie w 1944r, kiedy żołnierze II Korpusu Polskiego gen. Andersa pomimo krwawych strat zdobyli szczyt.

Św Benedykt z Nursji założył zakon w najmroczniejszych czasach Średniowiecza, gdy cesarstwo zachodniorzymskie nie istniało od ponad półwieku, a w Europie rządzili barbarzyńcy. Aby dać przykład zagrożonym chrześcijanom przez arian, poprzez surową regułę, która opierała się na dwóch działaniach – ora et labora (modlitwa i praca). Dzięki Benedyktowi, który dostapił daru czytania przyszlości, nie tylko chrześcijaństwo rozkwitło, ale także uratowany został dorobek świata rzymskiego. W bibliotece znalazły sie oryginalne teksty pisarzy antycznych bez których nasza cywilizacja byłaby strasznie uboga. W XVI w. biblioteka klasztorna liczyła ponad sto tysięcy tomów i dziesiątki tysięcy pergaminów, inkunabułów i rekopisów. Niestety klasztoru nie omijały nieszczęścia. W 584 r. Monte Casino zdobyli germańscy Longobardowie, klasztor zburzyli, a mnichów wygnali. Ponowne wygnanie mnichów i zburzenie klasztoru nastąpiło w 883 r, po ataku Saracenów. W 1349 r. opactwo nawiedziło trzęsienie ziemi, niszcząc część zabudowań. Największe nieszczęście klasztor spotkało w 1944r, kiedy na skutek nalotu bombowców alianckich zniszczeniu uległo 99 % zabudowań. Po wojnie klasztor odbudowano aby zachwycał pielgrzymów i turystów, choć w kościele pw św Jana Chrzcicela nie wszystkie freski zrekonstruowano.

Polski Cmentarz Wojskowy powstał na przełomie 1944/1945 r, wybudowany przez żołnierzy – uczestników bitwy. Uroczyste otwrcie nastąpiło 1 IX 1945 r. Spoczywa na nim 1072 poległych żolnierzy Rzeczpospolitej (różnej narodowości). Zginęli oni podczas bitwy o Monte Cassino, która trwala od 22 stycznia do 19 maja 1944. Po nieudanych natarciach armii amerykańskiej, francuskiej,brytyjskiej, nowozelandzkiej, żolnierze generała Andersa z 3 Dywizji Strzelców Karpackich i 5 Kresowej Dywizji Piechoty zmusili Niemców do odwrotu. W ten sposób droga na Rzym dla aliantów została otwarta.

Dotarcie na Monte Cassino przynosi niesamowite wrażenia. Najpierw jest wjazd pod górę serpentynowatą drogą (Cassino liczy sobie 519 m n.p.m). Droga jest kręta i wąska, w niektórych miejscach autokar ledwie mógł się wymieścić. Z parkingu na cmentarz prowadzi aleja porośnięta obustronnie thujami. Na końcu drzewnego szpaleru jest brama na bokach, której jak warta honorowa stoją dwa monumenty. Na każdym z nich orzeł husarski z rozłożonymi skrzydłami. Za bramą po przejściu kilku stopni zobaczyłem półkolisty taras, po środku tarasu ogromny Krzyż Virtuti Militari z wiecznym zniczem w centrum. Brzegiem tarasu ogromną antykwą wykuty został półkoliście napis treścią podobny do tego z Termopil: PRZECHODNIU POWIEDZ POLSCE ŻEŚMY POLEGLI WIERNI W JEJ SŁUŻBIE.

Tuż za Krzyżem Virtuti Militari mogiła gen. Andersa. Powyżej rozciąga się  rozłożysty  wachlarz mogił żołnierskich (mnie kojarzył się ze skrzydłem ptaka). Z dołu do góry prowadzi 5 alejek ze schodami, które dzielą cmentarz na 6 pionowych sektorów. Groby naszych żołnierzy to prostokątne płyty, na których wykuto imię i nazwisko, stopień wojskowy, jednostkę, miejsce i datę urodzenia oraz datę śmierci. Na grobach widzialem krzyże katolickie i prawosławne, a także gwiazdę Dawida. Tak to naprawdę ostatni cmentarz I Rzeczpospolitej !  Alejki miedzy grobami wysypane są drobnymi kamieniami. Na górze cmentarza obok oltarza powiewają flagi – polska i włoska. Powyżej nekropolii rozmieszczono grecki krzyż z żywoplotu, a pośrodu marmurową płytę z wykutym orłem. Jeszcze nigdy w życiu nie widziałem tak pięknie powiewającego biało-czerwonego sztandaru. Po wejściu na cmentarz wraz z grupą złożyliśmy kwiaty przy Krzyżu Virtuti Militari, chwila milczenia i odśpiewaliśmy Mazurka Dąbrowskiego.


Potem każdy indywidualnie oswajał się z tym miejscem. Ja pomodliłem się przy grobie jednego z żołnierzy – tułaczy, by później przemierzać cmentarz w zadumie. Czytałem nazwiska i miejsce pochodzenia; to byli młodzi ludzie głównie z Polski zabużańskiej. Na wielu krzyżach widzialem przewieszone różańce. Nastrój wyciszenia i skupienia był wszechobecny. Zakręciła sie łza w mym oku. Słyszałem od części osób z grupy pytanie o sens tej walki. Dlatego zamieszczam fragment wypowiedzi Gustawa Herlinga – Grudzińskiego, wybitnego pisarza i jednego ze zdobywców Monte Cassino.


Pod Monte Cassino wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę – nie tylko my, żołnierze „z cenzusem”, którzy pokończyliśmy studia, ale także prości szeregowcy – że w pewnej mierze będzie to bitwa bezsensowna. Było już po Teheranie i wiedzieliśmy, że politycznie ta wojna nic dobrego Polsce nie przyniesie. A jednak bardzo chcieliśmy brać udział w tej bitwie, i ja sam, i wszyscy moi koledzy, bo mieliśmy ogromną potrzebę bicia się z Niemcami. W ciągu kilku lat szkolenia wojskowego, na pustyniach Bliskiego Wschodu, w Iraku, w Iranie, w Palestynie, w Egipcie, słysząc i czytając o tym, co Niemcy wyprawiają w Polsce, czuliśmy, że bitwa z Niemcami jest dla nas koniecznością – niezależnie od okoliczności. Gdyby Anders (..) się zdecydował  wycofać, to zapewne natrafiłby na opór ze strony żołnierzy. Czyn wojenny zobowiązuje w pewien sposób na całe życie, pamięta się o nim, jest powodem do dumy i niewątpliwe wpływa na późniejsze zachowanie człowieka.

A potem podeszliśmy pod klasztor i do jego wnętrza. Podszedłem bez uronienia nie tylko kropli krwi ale i potu. To bardzo dziwne uczucie oglądać ten klasztor z innej strony, nie tej ze wzgórza 593. Tą znałem z archiwalnych filmów i ze zdjęć z podręczników.

Po przekroczeniu bramy wejściowej stajemy na wirydarzu ( czyli prostokątnym ogrodzie umieszczonym wewnątrz zabudowań klasztornych) z pomnikiem św. Benedykta po środku. Pomnik przedstawia moment jego śmierci. Św Benedykt umarł na stojąco podtrzymywany przez dwóch współbraci. W tym miejscu znajdowała się świątynia Apollina, przekształcona przez twórcą zakonu benedyktynów w oratorium dla wspólnych modlitw zadeykowane biskupowi Tours św Marcinowi.

Następnie wychodzimy na centralny dziedziniec ze studnią i dwiema monumentalnymi figurami św. Benedykta i św. Scholastyki. Z tarasu dziedzińca, zwanego także dziedzińcem Bramantego, rozciąga się piękny widok na okoliczne wzgórza oraz położony niżej polski cmentarz. Dziedziniec liczy sobie 30 m szerokości i 40 m długości.W drugą stronę wznoszą się schody prowadzące  na kościelny Dziedziniec Dobroczyńców ( wybudowany w 1513 r) wokół którego stoją pod ścianami figury dobroczyńców klasztoru i papieży wywodzących się z benedyktynów.

Bazylika wzniesiona na miejscu pogańskiej świątyni jest piękna. Wnętrze kościoła ma wystrój barokowy, a więc wielkie bogactwo zdobień – marmurowe inkluzje, złote elewacje.Pod głównym ołtarzem znajduje się krypta św. Benedykta i jego siostry św.Scholastyki, którzy są pochowani pod głównym ołtarzem, o czym świadczy tabliczka z tyłu ołtarza. Kościół jak większość zabudowań w 1944 r był ruiną, pieczołowicie odbudowano jednak na suficie świątyni brak wielu fresków.

Na pewno wrażenie robi fresk nad drzwiami wejściowymi. Nosi nazwę „Chwała św Benedykta”, w centralnym punkcie znajduje się patron otoczony biskupamo, zakonnikami i zakonnicami naśladującymi jego postępowanie. Na dole wyróżnia sie postać papieża Grzegorza Wielkiego (pierwszego biografa) i papieża Pawła VI (konsekrował na nowo bazylikę a samego świętego ogłosił potronem Europy). W krypcie można oglądać alegorie ślubów zakonnych i postacie ze Starego Testamentu.

Bardzo spodobało mi sie to magiczne miejsce, w podziemiach którego kryje sie tyle wspaniałych i mądrych ksiąg. Zmartwił mnie tylko jeden fakt iż w tak ważnym dla świata zachodniego opactwie przebywa tylko 20 zakonników !!  Oby nastapił zmiana na lepsze.

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: